Kto pomaga byłym wychowankom Młodzieżowych Ośrodków Socjoterapii?

Usamodzielnienie się trudnej młodzieży, wsparcie w procesie nauki, inspirowanie do podejmowania wyzwań oraz pomoc w odnalezieniu swojego miejsca w społeczeństwie. Takie zadania postawili przed sobą członkowie partnerstwa zajmującego się byłymi wychowankami Młodzieżowych Ośrodków Socjoterapii.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Kto pomaga byłym wychowankom Młodzieżowych Ośrodków Socjoterapii?

PODZIEL SIĘ


Autor: AT

13 cze 2013 11:52


Młodzieżowe Ośrodki Socjoterapii przeznaczone są dla osób, które z powodu pewnych trudności życiowych zagrożone są niedostosowaniem społecznym i wymagają pomocy w wychowaniu, nauce i późniejszym starcie w dorosłe życie.

Zgodnie ze zmianami prawnymi z 2012 roku, wszystkie działania MOS muszą opierać się o zasadę dobrowolności oraz w pełni świadomy udział i akceptację obowiązujących w ośrodku zasad. Obecnie sami rodzice, którzy często są w trudnej sytuacji, albo borykają się z problemem alkoholu lub bezrobocia, muszą podjąć decyzję o umieszczeniu w ośrodku swojego dziecka.

Co jednak się dzieje z wychowankami po opuszczeniu placówki?

– Osoby te nie mogą liczyć na żadne dodatkowe wsparcie w przygotowaniu do wejścia w dorosłe życie. Chciałabym mówić o tych, którym się udało – bo takich osób jest dużo. Niemniej jednak po opuszczeniu MOS chłopcy często wkraczają na drogę przestępczą lub zasilają szeregi bezrobotnych. Dziewczęta natomiast nie kontynuują edukacji, wcześnie zachodzą w ciążę i same wychowują dziecko – tłumaczy Melania Dominiak, prezes Stowarzyszenia AD REM.

W Polsce realizowane są programy resocjalizacyjne, aby zminimalizować problemy zaburzeń zachowania młodzieży i zwiększyć ich przystosowanie do życia w społeczeństwie oraz szanse na zatrudnienie.

Miejsce, które mogliby nazwać domem

Dla osiągnięcia zakładanych celów zawiązano partnerstwo pomiędzy Stowarzyszeniem Profilaktyki i Resocjalizacji AD REM, Młodzieżowym Ośrodkiem Socjoterapii nr 3 w Łodzi, firmą doradczą Solver Doradztwo Biznesowe oraz Programem Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP) Biurem Projektowym w Polsce.

Jego celem jest działalność na rzecz usamodzielnienia się młodzieży, która opuszcza tego typu placówki. Stowarzyszenie AD REM wpadło na pomysł powołania do życia komercyjnego Hostelu Nota Bene. Z założenia ma to być przedsiębiorstwo społeczne będące całorocznym domem studenckim w Łodzi. Początkowo miało spełniać rolę domu i miejsca pracy dla osób pełnoletnich opuszczających placówki socjoterapeutyczne.

– Niestety hostel nie działa. Dzięki wsparciu UNDP został przygotowany biznes plan, jednak to nie wystarczyło. Potrzebujemy kogoś, kto miałby odwagę zaryzykować i zainwestować w to przedsięwzięcie – dodaje Melania Dominiak.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA