Dyrektor z Greenpeace nie poleci już do pracy samolotem

Pascal Husting, dyrektor programów międzynarodowych w Greenpeace kilka razy w miesiącu latał z Luksemburga do pracy w Amsterdamie. Teraz przesiądzie się do pociągu. Dlaczego?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Dyrektor z Greenpeace nie poleci już do pracy samolotem

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

25 cze 2014 9:32


Jak się okazuje, nie przystoi latać dyrektorowi Greenpeace samolotem do pracy, jeśli ekolodzy z jego organizacji twierdzą, że samoloty w dużym stopniu zanieczyszczają środowisko i rujnują nasz klimat - donosi "The Telegraph". Po dwóch latach latania z Luksemburgu do Amsterdamu dwa razy w miesiącu samolotem, dyrektor w końcu się zreflektował i zadeklarował, że przesiądzie się do pociągu.

Tymczasem, jak wyliczają linie lotnicze KLM, jedna służbowa podróż Hustinga generowała 142 kg emisji dwutlenku węgla - podaje "The Telegraph". Natomiast według amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska, przez dwa lata dojazdów do pracy dyrektora Greenpeace drogą powietrzną zużyto ok. 17 baryłek ropy, a emisja dwutlenku węgla do atmosfery osiągnęła jakieś 7,4 tony.

- Spędziłem pół życia na Skype i wideokonferencjach. Ale pełniąc stanowisko dyrektora czasami muszę się spotkać z moim zespołem osobiście - tłumaczy Pascal Husting. Jak deklaruje, od września będzie odwiedzał swój zespół tylko raz w miesiącu i uda się do niego pociągiem.

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • Katowice 15 listopada 2017

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.