CSR nie polega na sponsoringu, ani filantropii. Jak go skutecznie wdrażać?

• CSR nie może polegać na wsparciu domu dziecka czy zasponsorowaniu koncertu, bo wówczas mamy do czynienia z działalnością filantropijną, czy sponsoringiem.
• Coraz więcej przedsiębiorstw jest zainteresowanych zrównoważonym rozwojem, ale nie wie, jak go wdrożyć w swoich organizacjach.
• Aby działania z CSR miały sens, muszą być bezpośrednio związane z podstawową działalnością firmy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

CSR nie polega na sponsoringu, ani filantropii. Jak go skutecznie wdrażać?

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

20 cze 2016 8:24


"Jeśli mówimy o branży tekstylnej, to skupmy się na zarządzaniu łańcuchem dostaw i przestrzeganiu praw pracowniczych, bo tam są największe ryzyka i odpowiedzialność tego sektora. Dla branży finansowej najważniejsza będzie odpowiedzialna sprzedaż, a np. dla firm wydobywczych ograniczanie strat dla środowiska. Społeczna odpowiedzialność biznesu nie może polegać na wsparciu domu dziecka czy zasponsorowaniu koncertu muzyki poważnej, bo wówczas mamy do czynienia po prostu z działalnością filantropijną firm, czy sponsoringiem, a to zupełnie co innego" - podkreśliła Irena Pichola, ekspertka od społecznej odpowiedzialności biznesu w Deloitte, która jest także członkinią zarządu Forum Odpowiedzialnego Biznesu.

Jak mówiła, przekonanie do tego szefostwa firm często jest jednak trudne, gdyż firmy wolą chwalić się akcjami charytatywnymi i konkretnymi inicjatywami niż zastanowić nad swoją działalnością i wprowadzić systemowe rozwiązania.

Czytaj też: CSR: Złe prowadzenie biznesu odbija się dość szybko. Firmy są coraz bardziej świadome

"Ponadto, zarządy firmy chcą znać bezpośrednie zyski, jakie wynikają z odpowiedzialnego działania ich spółek. Niestety to nie jest takie proste, że bycie w porządku zawsze się opłaca, szczególnie gdy cele krótkoterminowe stoją w konflikcie z długoterminowym budowaniem wartości. Próbujemy więc z firmami zdefiniować wymierne korzyści ze strategicznego zarządzania CSR i zrównoważonym rozwojem, np. pokazując, jakie ryzyko reputacyjne niesie ze sobą nieodpowiedzialne zachowanie; wystarczy przypomnieć choćby problemy Volkswagena" - mówiła ekspertka.

Jednak - jak wynika z doświadczeń - najczęstszym motywem do głębokiej i poważnej transformacji w firmie są kryzysy.

"To smutna konkluzja, ale właśnie pod wpływem kryzysu, zwłaszcza dużego, wprowadza się prawdziwe zmiany i pilnuje, by konsekwentnie je wdrażać. Z tym, że kryzys w jednej firmie to często sygnał nieprawidłowości w całej branży i ma on też wpływ na konkurentów. Tak było np. w wypadku przemysłu tekstylnego w Azji. Część firm, nauczona tym doświadczeniem, zadbała o to, żeby wprowadzić większą kontrolę w łańcuchu dostaw i zastosować właściwe standardy, mimo że wiąże się to z dodatkowymi kosztami, np. audytów. Bo lepiej mieć podwójną pewność" - mówiła Pichola.

Czytaj też: Oto najbardziej odpowiedzialne firmy

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA