42 proc. polskich menadżerów uważa, że w firmach łamane są prawa człowieka

Nasze przedsiębiorstwa o standardach etyki w biznesie nie wiedzą i nie wdrażają odpowiednich kodeksów.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

42 proc. polskich menadżerów uważa, że w firmach łamane są prawa człowieka

PODZIEL SIĘ


Autor: Bartosz Dyląg

17 cze 2013 9:09


Social Accountability 8000 (SA 8000) to jedyna na świecie dotycząca praw pracowniczych audytowana norma poddawana certyfikacji. W Polsce znana jest od kilkunastu lat, ale stosuje ją zaledwie osiem firm.

Normę starają się „reaktywować" w naszym kraju Pracodawcy RP. Przed organizacją dużo pracy, bo do znajomości SA 8000 przyznaje się zaledwie co siódmy przedstawiciel kadry zarządzającej polskich przedsiębiorstw.

Problemy z etyką w polskich przedsiębiorstwach są powszechne, co pokazały pierwsze badania wykonane w ramach projektu „Nowe rozwiązania w zarządzaniu HR kluczem do wzrostu adaptacyjności polskich przedsiębiorstw", mającego promować etykę w biznesie na podstawie normy SA8000.

Aż 75 proc. przepytanych specjalistów i menedżerów stwierdziło, że w firmach w Polsce często lub bardzo często dochodzi do łamania zasad etycznych.

- Szokującą odpowiedź przynosi pytanie: jak często przez polskie firmy łamane są prawa człowieka? Aż 42 proc. respondentów uważa, że często i bardzo często. To najlepszy dowód, że normy dotyczące zasad etycznych w biznesie są u nas potrzebne - mówi Łukasz Świerżewski z „Harvard Business Review Polska".

Polskie firmy o skodyfikowanych systemach norm etycznych wiedzą bardzo mało. Wyniki badania wskazują nieznajomość krajowych czy międzynarodowych standardów dotyczących etyki w biznesie. Do znajomości najpopularniejszego Kodeksu odpowiedzialnego biznesu przyznaje się 43 proc. menedżerów.

Wdrożyło go 13 proc. ankietowanych firm. Pozostałe normy, np. ISO 2600, wytyczne OECD dla przedsiębiorstw czy wspomniana SA8000, są znane w znacznie mniejszym stopniu.

Dlaczego polskie firmy nie podnoszą standardów etycznych? W większości wypadków przyczynami są nieznajomość tematu oraz brak odpowiedniej osoby, która by się nim zajęła.

Robert Sroka z Crido Taxand jest zdania, że polskie firmy nie wdrażają kodeksów etycznych, bo boją się podwójnego napiętnowania w razie ich złamania.

- Polscy menedżerowie mówią, że mogą przyjąć takie kodeksy, ale w ich firmach pracują tylko ludzie. Jeśli któryś z pracowników przekroczy zapisane w kodeksie zasady, konkurencja wytknie ich palcem. Powie: „Mało tego, że wasz pracownik postąpił nieetyczne. Macie kodeks etyczny, który nie działa". Stąd opór przed wdrażaniem standardów - wyjaśnia Robert Sroka.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.