Usługi dla biznesu: Ośrodki w Katowicach Poznaniu Łodzi i Trójmieście gonią liderów

Polska stała się dojrzałym rynkiem usług biznesowych, na którym w 23 różnych miastach funkcjonuje blisko 660 polskich i zagranicznych firm tej branży, zatrudniających łącznie ponad 150 tys. osób.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Usługi dla biznesu: Ośrodki w Katowicach Poznaniu Łodzi i Trójmieście gonią liderów

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

16 lip 2015 7:18


W sektorze usług biznesowych, który dotąd najchętniej lokował się w Warszawie, Wrocławiu i Krakowie, w podobnym tempie rozwijają się już też mniejsze do tej pory pod tym względem ośrodki, jak Katowice, Poznań, Łódź czy Trójmiasto.

Tempo rozwoju porównywalne do większych ośrodków

Mówili o tym w środę w Katowicach przedstawiciele Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIiIZ) oraz firmy doradztwa personalnego Hays Poland. Obie te organizacje wiosną br. przedstawiły przygotowany wspólnie raport podsumowujący 10-lecie obecności sektora usług biznesowych (BSS - Business Services Sector) na polskim rynku.

Raport przekonuje m.in., że Polska w tym czasie stała się dojrzałym rynkiem, na którym w 23 różnych miastach funkcjonuje blisko 660 polskich i zagranicznych firm tej branży, zatrudniających łącznie ponad 150 tys. osób. Jedna dziesiąta z tych osób pracuje w konurbacji katowickiej. Łącznie działają tam 83 firmy tego typu (to druga liczba po Warszawie - 133, choć firmy te są mniejsze).

W ostatnich latach przedstawiciele branży mówili o utrzymującym się jej wzroście w Polsce - na poziomie średnio 20 proc. rocznie - pod względem tak zatrudnienia, jak i obrotów. Szef wydziału usług PAIiIZ Rafał Szajewski podkreślił w środę, że wobec nadal stale szybko rosnącej bazy - utrzymanie procentowego wzrostu w tych ramach może już nie być możliwe.

"Wielkościowo to jest tendencja rosnąca w dalszym ciągu" - podkreślił Szajewski. "W tej chwili dochodzi jednak do bardzo ciekawej sytuacji - do rozłożenia natłoku inwestycji w skali kraju. To już nie jest tylko Warszawa, Kraków, Wrocław, ale właśnie takie miasta jak Katowice, Poznań, Łódź czy Trójmiasto" - wskazał.

Przedstawiciel PAIiIZ ocenił, że tempo rozwoju w tych ośrodkach jest już - w liczbach bezwzględnych - porównywalne do dotychczas wiodących. "Tyle, że baza jest tam niższa, w związku z tym mówimy o wyższych przyrostach procentowych. O ile w Krakowie trudno już będzie utrzymać dynamikę 20-procentową, w przypadku Katowic czy Poznania to w dalszym ciągu możliwe i z takim wzrostami mamy rzeczywiście do czynienia" - wyjaśnił.

Firmy mają problemy z zatrudnieniem

Szajewski zaznaczył, że pracodawcy w Krakowie wobec nasycenia rynku mają już np. duże problemy ze znalezieniem pracowników ze znajomością jako drugiego języka (po angielskim) niemieckiego czy francuskiego. O ile proces rekrutacji takich osób trwa tam ok. dwóch miesięcy, w Katowicach i okolicznych miastach jest on o połowę krótszy (niemiecki według deklaracji zna 40 proc. absolwentów; francuski 9 proc.).

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA