Sektor BPO udowadnia, że warto szukać pracowników na uczelniach

Rynek pracy jest dla młodych niełaskawy i to się prędko nie zmieni. W efekcie tysiącami opuszczają oni Polskę zaraz po odebraniu dyplomu a niebawem nie będą nawet nań czekać, bo w szklarni czy w magazynie raczej się taki papier nie przyda. Z drugiej strony blatu też biednie – tysiące małych i średnich pracodawców nie są w stanie znaleźć właściwej osoby do roboty. Ba, nawet takiej „do przyuczenia”. W takim razie może warto zajrzeć na uczelnie i za ich pośrednictwem szukać przyszłych kadr?
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Sektor BPO udowadnia, że warto szukać pracowników na uczelniach

PODZIEL SIĘ


Autor: Artur Ragan

30 paź 2013 11:26


Przyciągnięcie młodych ludzi z potencjałem i „wychowanie" sobie przyszłych kadr może się bardzo opłacić. Licznych dowodów na poparcie tej tezy dostarcza branża BPO i ogólnie - sektor usług wspólnych. Od dawna firmy takie jak Capgemini czy Kroll rekrutują studiujących jeszcze Polaków, władających dobrze przynajmniej jednym językiem obcym, uczą ich zasad obsługi klienta oraz standardów pracy w nowoczesnym przedsiębiorstwie, najlepszym oferując efektowne ścieżki kariery.

Ku zawiści większości rodzimych pracodawców, dotrzymują obietnicy, skutecznie zniechęcając sporą grupę do emigracji i pracy poniżej kwalifikacji. Co więcej - robiący karierę w firmach outsourcingowych stają się w krótkim czasie bardzo efektywnymi specjalistami. A zatem można, przy założeniu, że zasada wzajemności nadal działa. (A jeszcze wczoraj tak było.) Jak oni to robią?

Gdzie stoją konfitury

Polski rynek outsourcingu procesów biznesowych jest wart około miliarda euro. Badania Związku Liderów Sektora Usług Wspólnych (ABSL) wykazują, że w ciągu 6 lat stworzono w Polsce 375 centrów usług biznesowych, a zatrudnienie w nich znalazło ponad 100 tys. osób. Ponad połowa zatrudnionych jest poniżej trzydziestki, większość ma wyższe wykształcenie lub studiuje.

Branże zatrudniające największą liczbę absolwentów uczelni to IT, obsługa klienta i HR. Ten rynek rośnie w tempie ok 20% rocznie, więc z pewnością będzie tworzył wiele miejsc pracy, ale też edukuje sporą grupę specjalistów znających dobrze przynajmniej jeden język obcy. Obiecujące, prawda?

Praca nie tylko na słuchawce

Jak wynika z badań prowadzonych w branży BPO, coraz większa liczba pracodawców chce stawiać na młodych, ambitnych ludzi, którzy widzą w niej swoją szansę na rozwój i karierę zawodową. Rosną też oczekiwania - pierwotnie do obsługi klientów poszukiwano tylko osób znających najpopularniejsze języki obce: angielski, francuski i niemiecki.

W ślad za nimi rozpoczęto poszukiwania osób znających języki mniej popularne, jak np. norweski czy hebrajski. Kolejnym etapem tej ewolucji było powstawanie centrów obsługi rozliczeniowej, badań i rozwoju a nawet Legal Process Outsourcing, w którym mogą znaleźć zatrudnieni kandydaci wyspecjalizowani w przepisach prawa i administracji. Powstają też centra HR Services, zatrudniające specjalistów od administracji personalnej i kadrowo-płacowej.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA