Prezesi jeżdżą BMW i audi. Rzadziej wybierają mercedesy

Prezesi wybierają luksusowe samochody służbowe, a wynajem długoterminowy takich pojazdów cieszy się coraz większą popularnością.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Prezesi jeżdżą BMW i audi. Rzadziej wybierają mercedesy

PODZIEL SIĘ


Autor: Damian Baran

29 kwi 2013 8:00


Zarząd PGNiG sprawił sobie limuzynę, która zastąpiła używane od dwóch lat mercedesy. Prezes koncernu Grażyna Piotrowska-Oliwa ma do dyspozycji BMW serii 7xdrive, wzięte przez PGNiG w leasing.

Czy powyższy przykład jest w czasie kryzysu wyjątkiem, czy standardem? Różne zdania na ten temat mają ludzie z branży zarządzania taborem (car fleet management).

- Wśród prezesów firm występuje teraz tendencja, aby nie kłuć w oczy służbowymi samochodami - uważa Tomasz Siwiński, redaktor naczelny magazynu „Fleet" - Dlatego nie wybierają samochodów sportowych i SUV-ów.

Z kolei Artur Sulewski, ekspert Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów oraz dyrektor handlowy LeasePlan Fleet Management, twierdzi, że osoby piastujące najwyższe stanowiska w firmach mają zwykle nieco większą dowolność przy wyborze auta służbowego. Prezesi, członkowie zarządów i właściciele firm mogą jeździć autami luksusowymi.

- Wynajem długoterminowy takich pojazdów cieszy się coraz większą popularnością - zapewnia Sulewski. Dodaje, że prezesi najchętniej wybierają BMW oraz audi. Mniej popularne są mercedesy.

W Polsce w ramach outsourcingu używanych jest ponad 151 tysięcy samochodów służbowych. W 2012 r. branża zarządzania flotą miała ponad 17 tys. klientów. W ciągu tamtego roku do wynajmu udało się przekonać kolejnych 649 przedsiębiorców - takie dane przynosi najnowsze badanie Instytutu KerallaResearch.

- Tendencja jest wzrostowa - potwierdza Artur Sulewski. - Firmy nadal chętnie kupują auta do swoich flot i co ważne, coraz częściej wybierają długoterminowy wynajem floty.

Przedsiębiorstwa mają dwa rodzaje aut firmowych - służbowe i benefitowe. Pierwsze służą do wykonywania obowiązków pracowniczych, a drugie to dodatek do pensji. - Benefitowe są wynajmowane bądź kupowane dla kadry wyższej. Służbowe przysługują już od stanowiska handlowca - objaśnia Tomasz Siwiński.

Z kolei zauważa, że z badań przeprowadzonych przez firmę, w której pracuje - wynika, że służbowe auto jest jednym z najbardziej pożądanych benefitów, a jednocześnie najczęściej niezbędnym narzędziem pracy - bez względu, jakiego stanowiska to dotyczy.

- Najbardziej popularną metodą doboru pojazdów we flocie jest zestawienie ich klasy ze stanowiskiem, jakie zajmuje użytkownik. Firmy stosują tutaj często ograniczenia kwotowe, połączone z limitem wyboru w ramach danej klasy oraz założonej z góry gamy modeli - mówi Artur Sulewski.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.