Pracownicy ze Wschodu i nowe technologie zmienią outsourcing w Polsce?

Musimy zrozumieć, że pracownik z Ukrainy, Białorusi czy może nawet z jeszcze odleglejszego kraju może być dobrodziejstwem dla polskiej gospodarki wobec nieubłaganej sytuacji demograficznej - uważa Jakub Dzik, wiceprezes zarządu Impela.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Pracownicy ze Wschodu i nowe technologie zmienią outsourcing w Polsce?

PODZIEL SIĘ


Autor: aw/wnp.pl

wnp.pl

4 maj 2017 13:33


Z ostatnich danych wynika, że od 26 lat nie mieliśmy tak niskiej stopy bezrobocia jak w marcu. Bez wątpienia rynek pracy jest obecnie rynkiem pracownika. Podaż pracy w stosunku do popytu jest decydowanie mniejsza. Jak przyznaje Jakub Dzik, wiceprezes zarządu Impela, jego firma musiała od dłuższego czasu wkładać bardzo dużo wysiłku w pozyskanie osób do pracy, ale po zmianie przepisów to się zmieniło.

- W I kwartale 2017 roku, ku naszemu dużemu zadowoleniu zaobserwowaliśmy jednak, szczególnie w usługach ochrony, że rekrutowanie pracowników stało się nieco łatwiejsze niż w IV kwartale 2016. Ta zmiana może wynikać z wprowadzenia nowych przepisów. Od 1 stycznia 2017 roku minimalna stawka godzinowa dla pracownika zatrudnionego na podstawie umowy zlecenie wynosi 13 złotych. Wielu przedsiębiorców nie przeprowadziło procesu waloryzacji i podpisało umowy z klientami utrzymując dotychczasową cenę. Konsekwencje są nieuniknione i dramatyczne w skutkach – zarówno dla firmy jak i jej pracowników. Aby się ratować spóźnione spółki zaczęły stosować rozmaitego rodzaju mechanizmy, które mają obniżać efektywną stawkę kosztową dla przedsiębiorstwa, na którą nie zostało znalezione pokrycie u klienta - mówi Jakub Dzik w rozmowie dla wnp.pl.

Impel zatrudnia pracowników z Ukrainy i zamierza tę praktyke kontynoować.

- Pracownicy z Ukrainy, wbrew temu co przyjęło się sądzić, wcale nie są pracownikami tańszymi. Ich wynagrodzenie często musi być wyższe, ze względu na dodatkowe koszty, które muszą ponieść w Polsce np. dojazd, wynajem mieszkania. Pracownicy z Ukrainy ponadto są bardzo zmotywowani i doskonale uzupełniają rynek pracy w miejscach, w który nie można już znaleźć chętnych do pracy wśród lokalnej społeczności - komentuje wiceprezes firmy.

Choć jak dodaje istnieje ryzyko związane ze zniesieniem wiz dla obywateli Ukrainy podróżujących do UE. - Pracodawcy na rynkach zachodnioeuropejskich za tę samą pracę są w stanie płacić wyższe stawki i przez to są bardziej atrakcyjni, ale z drugiej strony atutem Polski jest bliskość geograficzna naszych krajów - zauważa Dzik.

Mimo postępującej technologizacji, jego zdaniem zatrudnienie w outsorcingu nie powoinno spadać.

- Konkurencja wśród pracodawców zatrudniających pracowników w kadrach, płacach, księgowości jest duża. Szczególnie na zachodzie Polski, gdzie ulokowanych jest wiele centrów BPO obsługujących klientów zagranicznych. Jest duża konkurencja i każde z centrów ma problemy z zapełnienie wakatów. Automatyzacja ma usprawnić prace a nie zastępować pracowników. Popyt jest dużo większy od podaży pracy na rynku i musi być ona suplementowana rozwiązaniami technicznymi.

Cały wywiad czytaj na wnp.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.