Polacy to dobrzy programiści i matematycy

Kandydaci z Polski mają bardzo dużo wiedzę z zakresu programowania, a także ciągle jeszcze bardzo dobre przygotowanie w zakresie nauk formalnych typu matematyka - mówi Tomasz Klekowski, dyrektor na region Europy Centralnej i Wschodniej w Intelu.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Polacy to dobrzy programiści i matematycy

PODZIEL SIĘ


Autor: Bartosz Dyląg

4 lut 2014 6:02


Jakie czynniki decydują o tym, które miasto Intel wybiera na centrum BPO?

Tomasz Klekowski, dyrektor na region Europy Centralnej i Wschodniej w Intelu: Intel w 1999 roku rozpoczął funkcjonowanie w Gdańsku w efekcie przejęcia duńskiej firmy, która miała tam swój ośrodek rozwojowy. W następnych latach zadecydowaliśmy o ulokowaniu w Europie dodatkowych działów. Władze firmy zastanawiały się, gdzie zlokalizować nowe centrum. Pojawiły się propozycje Polski, Rumunii, Rosji, Egiptu czy krajów Europy Zachodniej.

Co decydowało o wyborze?

- Na korzyść Polski przemawiało kilka czynników. Zacznę od spraw związanych z łatwością kształtowania procesów ekonomicznych w Unii Europejskiej. Odnosi się to zarówno do kwestii związanych z podatkami, przepływami środków, a także ochroną praw autorskich i własności intelektualnej. Otoczenie, które mamy w Unii Europejskiej, gwarantuje, że mamy taką ochronę.

Pomaga nam także centralne ulokowanie w Europie. To ważne, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę strefy czasowe na świecie. W odniesieniu do krajów na zachodzie i wschodzie jesteśmy mniej więcej pośrodku. Możemy wspierać Bliski Wschód, Afrykę i Europę Zachodnią.

Niezwykle ważnym argumentem była i jest jakość kapitału ludzkiego, zwłaszcza jeśli chodzi o ważne kompetencje techniczne. Kandydaci z Polski mają bardzo dużo wiedzę z zakresu programowania, a także ciągle jeszcze bardzo dobre przygotowanie w zakresie nauk formalnych typu matematyka. Z kolei kandydaci po uczelniach ekonomicznych są przygotowani do wsparcia procesów HR czy finansowych.

Zaletą kandydatów z Polski jest także znajomość języków obcych oraz, co równie ważne, różnorodność języków, którymi władają.

Czego brakuje polskim kandydatom?

- Widać niedostatki w umiejętnościach komunikacyjnych czy pracy w zespole. Sprawia to, że kandydaci z naszego kraju mają problemy z wykorzystaniem dużych umiejętności podstawowych, zwłaszcza w relacjach międzynarodowych. Tu jeszcze dużo muszą się uczyć.

Proszę podać przykłady.

- Na studiach programiści najczęściej pracują z kodem, który składa się z 2 tys. linii. W Intelu złożoność prac programistycznych jest znacznie większa. Programiści pracują nad kodem wspólnie z kolegami z całego świata, w rezultacie muszą się zmierzyć z pracą z kodem, który ma co najmniej 200 tys. linii. Tu rodzi się problem, bo polscy programiści na studiach tego nie ćwiczyli. Muszą zatem nauczyć się pracować w grupie i nad projektami o zdecydowanie większej złożoności.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA