Masowe rekrutacje w SSC/BPO: co sprawia rekruterom największe trudności i jak się z nimi uporać?

Dwieście osób w kilka dni? Oni to potrafią. Firmy z sektora SSC/BPO nieraz muszą rekrutować wiele osób w krótkim czasie i całkiem nieźle sobie z tym radzą. W czym tkwi sekret?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Masowe rekrutacje w SSC/BPO: co sprawia rekruterom największe trudności i jak się z nimi uporać?

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

27 paź 2014 5:07


Masowe rekrutacje nie są rzadkością wśród firm outsourcingowych. Niedawno rekrutację 200 nowych osób zapowiedziała firma Infosys BPO Poland. Z kolei krakowski oddział Sii ma w planach powiększenie zespołu o 150 osób.

Nabór w październiku rozpoczęło także centrum finansowo-księgowe RWE w Krakowie – poszukują 100 pracowników. Centrum Usług Wspólnych TNT w Warszawie zapowiedziało zaś rekrutację 200 osób.

Dla kogo?

Rekrutacja masowa jest często stosowana do pozyskania pracowników o tych samych kwalifikacjach i kompetencjach, którzy zajmują niższe stanowiska w firmie.

– Masowe rekrutacje najczęściej stosujemy w przypadku stanowisk nie wymagających doświadczenia, jak telemarketer, rejestrator danych, archiwista, przedstawiciel handlowy, merchandiser, hostessa/promotor, pracownik magazynu czy doradca klienta. Taką ofertę kierujemy przede wszystkim do osób uczących się, które chcą zdobyć pierwsze doświadczenia zawodowe – mówi Marta Buszko, HR menedżer w Grupie OEX.

Istnieją jednak wyjątki od reguły. Bywa, że masowe rekrutacje są prowadzone podczas poszukiwań osób na stanowiska bardziej wyspecjalizowane, np. księgowych czy też konsultantów posługujących się mniej popularnym językiem obcym tj. fiński czy rumuński.

– Zdarza się jednak, że w ten sposób szukamy osób mających unikatowe kompetencje czy doświadczenie, np. znajomość starodruków i zasad obchodzenia się z nimi czy konkretnej wiedzy technicznej pozwalającej naszemu pracownikowi doradzić klientowi w elektromarkecie – komentuje Buszko.

Masowe rekrutacje na stanowiska wyższego szczebla nie są także obce Monice Błaszczyk, menedżer w firmie doradczej HRK.

– Szukaliśmy w jednym czasie dla jednego klienta 10 menedżerów, jednak każdy z nich miał znać inny język europejski – mówi. – Firmy z sektora SSC/BPO rekrutują masowo głównie na stanowiska specjalistyczne: od młodszych specjalistów, po starszych. Poziom stanowisk często zależy od tego, jaki proces jest obecnie przenoszony do Polski – czy jest to księgowość, czy np. obsługa klienta i z jakiego kraju – dodaje Błaszczyk.

Twardy orzech do zgryzienia

Rekrutacja kilkunastu czy kilkudziesięciu pracowników jednocześnie to spore wyzwanie, z którym muszą się zmierzyć HR-owcy. Zdaniem Marty Buszko najtrudniejsze są duże rekrutacje do projektów ogólnopolskich, realizowanych w wielu różnych lokalizacjach.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.