Grecy, Włosi i Portugalczycy - jak Ukraińcy - przyjadą do Polski za pracą?

Zatrudniającym w Polsce już kilkaset tysięcy ludzi firmom z sektora BPO/SSC coraz poważniej zaczyna brakować pracowników. Jak przekonują menedżerowie i HR-owcy wyjściem są mogą być nie tylko Ukraińcy, ale i Grecy, Włosi, Portugalczycy, u nich stopa bezrobocia jest bardzo wysoka.
Zwykle rekrutacje prowadzone przez centra dotyczą nie kilku stanowisk, a naraz kilkudziesięciu czy nawet kilkuset – znalezienie tylu osób o określonych predyspozycjach i umiejętnościach to spory problem.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Grecy, Włosi i Portugalczycy - jak Ukraińcy - przyjadą do Polski za pracą?

PODZIEL SIĘ


Autor: Agnieszka Widera

20 gru 2016 7:15


Jak wynika z analiz, w Polsce najwięcej centrów usług biznesowych funkcjonuje w Warszawie, ale pod względem liczby pracowników w sektorze BPO przoduje Kraków. Przewagi, jakie zyskały te dwa miasta kilkanaście lat temu, są duże, ale inne ośrodki zaczynają je mocno gonić.

Śląsk silnym ośrodkiem BPO?

– Warszawa z racji swej stołeczności dla wielu międzynarodowych firm inwestujących w Polsce zawsze będzie wyborem numer 1. Przy innych lokalizacjach oprócz kosztów inwestorzy biorą zwykle pod uwagę nie tylko dostępność kadry, ale też tzw. jakość życia w danym mieście, jego atrakcyjność turystyczną, dostępność do infrastruktury, także kulturalnej, sportowej, zaplecza hotelowe-restauracyjnego. W przypadku Krakowa wystąpił efekt kuli śniegowej, dlatego innym miastom, jak Katowice, jest trudniej. Wszystko się mocno zmienia, ale wciąż musimy walczyć ze stereotypem miasta poprzemysłowego – mówi Mateusz Skowroński, naczelnik Wydziału Obsługi Inwestorów Strategicznych w Urzędzie Miasta Katowice.

Jak dodaje, miasto prowadzi rozmowy z biznesem, wychodzi z takimi inicjatywami jak kampania „Pracuj w Katowicach” czy „Zamieszkaj w Katowicach”. – Musimy się też zastanawiać, jak zachęcić centra, by wprowadzały u nas jak najbardziej zaawansowane procesy, po to by kariera w BPO była atrakcyjna dla młodych – dodaje Skowroński.

Mateusz Skowroński naczelnik Wydziału Obsługi Inwestorów Strategicznych Urząd Miasta Katowice (fot.PTWP) Mateusz Skowroński naczelnik Wydziału Obsługi Inwestorów Strategicznych Urząd Miasta Katowice (fot.PTWP)

– Atutem Śląska może okazać się jego położenie, dobre skomunikowanie, chociażby bliskość dwóch lotnisk. Bliskość Katowic do Krakowa może stanowić o przewadze Górnego Śląska np. nad Wrocławiem – komentuje Riccardo Zinno, HR Business Partner Manager, Katowice Hub, Unilever.

Znaczenie może mieć też specyfika górnośląskiej konurbacji, to, że w tak bliskim sąsiedztwie znajduje się kilkanaście miast.

– Bezrobocie w kraju spada. W dużych miastach stopa bezrobocia wynosi ok. 3 proc., czyli możemy mówić prawie o bezrobociu strukturalnym. Patrzymy więc na małe miasta w województwie, tam są jeszcze potencjalni pracownicy, trzeba im tylko ułatwić pracę w naszych centrach – zauważa Agnieszka Orszulak, główny manager w Eurofins.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

IMHO 2016-12-20 10:05:22

Średnie oczekiwane przez Greka lub Portugalczyka miesięczne wynagrodzenie to 1800 euro. Średnie! Czyli im rzadszych kompetencji poszukujemy tym większe wymagania finansowe.

REKLAMA