80 proc. załogi tej firmy to millenialsi. To dla nich likwidują... biurka

– 80 procent naszych pracowników to tzw. pokolenie millenialsów. Dlatego przechodzimy na system Citi Works, lepiej dopasowany do preferencji naszych pracowników, którzy odchodzą od klasycznego modelu pracy: pięć dni w tygodniu, 8 godzin przy tym samym biurku – mówi Kinga Ostrysz, dyrektor HR w Citi Service Center Poland.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

80 proc. załogi tej firmy to millenialsi. To dla nich likwidują... biurka

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

3 lip 2017 13:50


• Citi Service Center zatrudnia ponad 4 tys. osób. Na tym jednak nie koniec. Do końca roku zamierza utworzyć kilkaset nowych miejsc pracy.

• Pracowników w Polsce czeka również zmiana systemu pracy. Firma przygotowuje się do wprowadzenia Citi Works - będzie mniej stanowisk w biurze niż pracowników i to o kilkanaście proc.

• Elementy tego systemu, takie jak praca zdalna czy elastyczne godziny, już działają. Nowością będzie połączenie wszystkich elementów i „uwolnienie biurek” - wyjaśnia Kinga Ostrysz, dyrektor HR w Citi Service Center Poland.

****

Citi Serivice Center zamierza otworzyć drugie biuro w Warszawie. Dlaczego akurat stolica, a nie inne miasto?

Kinga Ostrysz, dyrektor HR w Citi Service Center Poland: - Citi Service Center (CSC) jest jednym z większych pracodawców w branży shared services z ponad 4 tys. pracowników na pokładzie. Naturalnym krokiem była inwestycja w kolejne powierzchnie biurowe dla naszego zespołu. Wybrana została Warszawa, ponieważ tutaj jest największy potencjał, jeśli chodzi o dostępność talentów na rynku pracy. To był główny powód w kwestii wyboru lokalizacji.

Warto dodać, że zgodnie ze strategią Citi nie ograniczamy obecności do jednej lokalizacji. Jeśli z jakichkolwiek niezależnych przyczyn zewnętrznych, np. braku prądu, pracownicy umieszczeni w jednej placówce nie będą mogli kontynuować realizacji usług, wówczas ich zadania płynnie przejmuje zespół zatrudniony w drugiej lokalizacji. Dlatego też w Polsce mamy kilka biur w samej Warszawie, oraz duże centrum w Olszytnie.

Zamierzają państwo zatrudnić co najmniej 300 osób. Na jakie stanowiska będzie prowadzona rekrutacja?

- Rzeczywiście, zakładamy do końca roku kilkaset nowych miejsc pracy. Przy takiej skali trudno o dokładność co do jednego miejsca. Ile konkretnie osób - trudno określić. Mamy potwierdzony wzrost zatrudnienia o co najmniej 300 osób, w różnych obszarach biznesowych. Jednak ostateczna liczba zależy od intensywności rozwoju. Część osób trafi do warszawskich lokalizacji, a niektórzy do biura w Olsztynie. Na pewno będziemy rekrutować w obszarze przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML).

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Rafał 2017-07-13 09:42:51

Warszawa ma potencjał? Dlaczego? Bo stolica? W polsce sa i inne duże miasta dużo szybciej sie rozwijajace . Są i inne ośrodki uniwersyteckie z dużą ilością absolwentów... Zachwycanie się warszawka to nic innego jak przejaw etatyzacji i centralizmu